[ perspektywa leo }
Po koncercie oczywiście był dalszy ciąg niespodzianki. Natalia zadzwoniła do przyjaciół z polski i zaprosiła ich na przyjęcie oczywiście się zgodzili . poszliśmy do restauracji w której odbywa się przyjęcie ,byli tak już jej dawni przyjaciele od razu jak ich zobaczyła zaczęła ich przytulać .
Przyjęcie trwało już dobre parę godzin ,było super wszyscy dobrze się bawili . Gdy przyjęcie się skończyło wszyscy się pożegnali , wróciliśmy do hotelu gdzie oglądaliśmy film .
1 Września [perspektywa Agaty]
Dzisiaj 1 dzień w nowej szkole trochę się boje ale będzie przy mnie leo więc wszystko będzie dobrze - chyba ...
A co do leo chyba jednak nie jestem pewna co do moich uczyć co do niego boje się że to było zwyczajne zauroczenie do idola ale z drugiej strony nie chce go zranić ...
Właśnie wchodzimy do szkoły szliśmy korytarzem do sali gimnasty
-idę do toalety -mówię
-okey będziemy czekali w sali słonko -leo całuje mnie w policzek a ja podreptałam do łazienki wiedziałam gdzie wszystko się znajduje bo parę dni wcześniej leondre i charlie nas tu zabrał i wszystko pokazał gdzie co i jak . gdy już załatwiła soją potrzebę wyszłam idąc patrzyłam w telefon gdy nagle się w kimś zderzyłam podniosłam wzrok i nie mogłam uwierzyć od razu rzuciłam się na mu na szyję to był ....
no i mamy 14 mam mega dużo nauki i nie mam czasu na pisanie ale nadrobię kocham was
together forever
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
piątek, 25 marca 2016
rozdział 13
[-żartujesz sobie ze mnie ? - w moich oczach nazbierały się łzy]
-no boże gram nie widać - nie umiem uwierzyć że to leo
-ale-nie umiałam dokończyć po prostu wybiegłam .
pobiegłam do parku usiadłam na ławce i po prostu płakałam . nie mogłam uwierzyć w to jak leondre mnie potraktował no okey zrozumiała bym że zapomniał ale mógł mi chociaż złożyć życzenia tak jak należy ale on miał to gdzieś .
Siedzę na ławce od 3 godzin właśnie skończyły się próby i m&g więc postanowiłam iść na koncert bo nie będę przepuszczała koncertu w Polsce z kuli tego dupka ...
właśnie zaczyna się koncert chłopacy weszli na scenę ale nie zaczęli śpiewać tak jak to robią zwykle
-Więc tak moja księżniczka ma dzisiaj urodzinki myślała że o nich zapomniałem ale co to to nie więc moje kochanie drogie choć tu na chwile -leo popatrzył sie na mnie po czym ruszył w moją stronę i złapał mnie za rękę ciągnąc na scenę . stałam na środku sceny charlie i Natalia byli już tam a leo poszedł gdzieś po czym wrócił w prezentem.
-kocham cię ..-powiedział po polsku i zaczął śpiewać po polsku "sto lat "nie mogę uwierzyć że specjalnie dla mnie nauczył się to śpiewać co prawda trochę kaleczył ale i tak było cudnie gdy skończył pocałował mnie w policzek
-reszta atrakcji później kochanie -powiedział a ja i natka zeszłyśmy ze sceny a chłopcy zaczęli w końcu koncert
I boom mamy 13 rozdział sorka że taki krótki ale i tak mnie kochacie .... łał jest was tu mega dużo i za to wam dziękuje do zobaczenia bajo <3
-no boże gram nie widać - nie umiem uwierzyć że to leo
-ale-nie umiałam dokończyć po prostu wybiegłam .
pobiegłam do parku usiadłam na ławce i po prostu płakałam . nie mogłam uwierzyć w to jak leondre mnie potraktował no okey zrozumiała bym że zapomniał ale mógł mi chociaż złożyć życzenia tak jak należy ale on miał to gdzieś .
Siedzę na ławce od 3 godzin właśnie skończyły się próby i m&g więc postanowiłam iść na koncert bo nie będę przepuszczała koncertu w Polsce z kuli tego dupka ...
właśnie zaczyna się koncert chłopacy weszli na scenę ale nie zaczęli śpiewać tak jak to robią zwykle
-Więc tak moja księżniczka ma dzisiaj urodzinki myślała że o nich zapomniałem ale co to to nie więc moje kochanie drogie choć tu na chwile -leo popatrzył sie na mnie po czym ruszył w moją stronę i złapał mnie za rękę ciągnąc na scenę . stałam na środku sceny charlie i Natalia byli już tam a leo poszedł gdzieś po czym wrócił w prezentem.
-kocham cię ..-powiedział po polsku i zaczął śpiewać po polsku "sto lat "nie mogę uwierzyć że specjalnie dla mnie nauczył się to śpiewać co prawda trochę kaleczył ale i tak było cudnie gdy skończył pocałował mnie w policzek
-reszta atrakcji później kochanie -powiedział a ja i natka zeszłyśmy ze sceny a chłopcy zaczęli w końcu koncert
I boom mamy 13 rozdział sorka że taki krótki ale i tak mnie kochacie .... łał jest was tu mega dużo i za to wam dziękuje do zobaczenia bajo <3
poniedziałek, 14 marca 2016
rozdzaił 12
[perspektywa Agaty]
Mięło parę dni dziś moje urodziny nikt nawet mi nie złożył życzeń w sumie nie dziwię się im są bardzo zalatani przez trasę i nie mam jakoś szczególnie do nich żalu .
Właśnie przyjechaliśmy busem chłopców do polski , znowu widzę mój kraj jestem tu i nie umiem się na niego napatrzeć i chyba pogadam z wszystkimi bo chciałabym spotkać się z moimi przyjaciółmi ale po koncercie.
Ubrałam się ładnie bo mino wszystko mam urodzinki i chciała bym ślicznie wyglądać.Ubrałam spódnice i crop-top i sweterek bo nie było aż tak ciepło
Weszłam do tak małej kuchni w busie wszyscy tam byli ,Natalia ubrała swój śliczny komplet który kupiła w Paryżu .
-mmm wyglądasz ślicznie -powiedziałam i puściłam jej oczko .
-Ty też moja ślicznotko -odpowiedziała
-ej ej ej ona jest moja nie pozwalaj sobie - leo chwycił się teatralnie za serce
-ej nie krzycz no moją dziewczynę -warknął charlie
-chcesz się bić - leo ścisnął reke w pięść
- no dajesz 'księżniczko'-odpowiedział mu blondyn i też zacisnął rękę w pięść
-o przegiąłeś - co tu się dzieje chłopcy już zamierzali do siebie pięściami i w ostatniej minucie zaczęli bić się rączkami jak małe dzieci
-debile-zaczęliśmy się wszyscy śmiać a potem poszłam z leo to miejsca gdzie był x boks a brunet grał w jakąś grę
-leeeeeoooo?-zrobiła słodkie oczka
-co się stało ?-popatrzył na mnie
-co dzisiaj jest ?-zapytałam patrząc na niego
-wtorek -odpowiedział unosząc brwi
-iiiiii?-kontynuowałam
-iiiii co ?- popatrzył na mnie dalej grając
-leo mam urodziny -powiedziałam
-A tak wszystkiego naj -odpowiedział bez emocji w dalszym ciągu grając
-żartujesz sobie ze mnie ? - w moich oczach nazbierały się łzy
Witam moje skarby więc mamy rozdział 12 przepraszam że tak długo nie dodawałam ale miałam mega dużo spraw będę częściej dodawać obiecuje kocham was branoc i miłego dnia
Mięło parę dni dziś moje urodziny nikt nawet mi nie złożył życzeń w sumie nie dziwię się im są bardzo zalatani przez trasę i nie mam jakoś szczególnie do nich żalu .
Właśnie przyjechaliśmy busem chłopców do polski , znowu widzę mój kraj jestem tu i nie umiem się na niego napatrzeć i chyba pogadam z wszystkimi bo chciałabym spotkać się z moimi przyjaciółmi ale po koncercie.
Ubrałam się ładnie bo mino wszystko mam urodzinki i chciała bym ślicznie wyglądać.Ubrałam spódnice i crop-top i sweterek bo nie było aż tak ciepło
Weszłam do tak małej kuchni w busie wszyscy tam byli ,Natalia ubrała swój śliczny komplet który kupiła w Paryżu .
-mmm wyglądasz ślicznie -powiedziałam i puściłam jej oczko .
-Ty też moja ślicznotko -odpowiedziała
-ej ej ej ona jest moja nie pozwalaj sobie - leo chwycił się teatralnie za serce
-ej nie krzycz no moją dziewczynę -warknął charlie
-chcesz się bić - leo ścisnął reke w pięść
- no dajesz 'księżniczko'-odpowiedział mu blondyn i też zacisnął rękę w pięść
-o przegiąłeś - co tu się dzieje chłopcy już zamierzali do siebie pięściami i w ostatniej minucie zaczęli bić się rączkami jak małe dzieci
-debile-zaczęliśmy się wszyscy śmiać a potem poszłam z leo to miejsca gdzie był x boks a brunet grał w jakąś grę
-leeeeeoooo?-zrobiła słodkie oczka
-co się stało ?-popatrzył na mnie
-co dzisiaj jest ?-zapytałam patrząc na niego
-wtorek -odpowiedział unosząc brwi
-iiiiii?-kontynuowałam
-iiiii co ?- popatrzył na mnie dalej grając
-leo mam urodziny -powiedziałam
-A tak wszystkiego naj -odpowiedział bez emocji w dalszym ciągu grając
-żartujesz sobie ze mnie ? - w moich oczach nazbierały się łzy
Witam moje skarby więc mamy rozdział 12 przepraszam że tak długo nie dodawałam ale miałam mega dużo spraw będę częściej dodawać obiecuje kocham was branoc i miłego dnia
wtorek, 23 lutego 2016
rozdział 11
[z perspektywy Natalii]
Siedziałam na łóżku naprzeciwko charie'go
Siedziałam na łóżku naprzeciwko charie'go
Ale w końcu zaczęło nam się nudzić .
-to co może się przejdziemy-zrobiłam minę szczeniaczka
-z moją księżniczką zawsze -uśmiechnął się pokazując swe cudne dołeczki
-to ja się przebiorę i zaraz wrócę -po czym wyszłam .Postanowiłam ubrać się trochę cieplej co prawda nie było zimno ale dopiero przestał padać deszcz.
poszliśmy do parku i siedzieliśmy tam jakieś 2 godziny gadając o wszystkim i o niczym .
Postanowiliśmy się przejść przy czym nie zabrakło śmiechu bo bardzo się wygłupialiśmy
-nogi mnie bolą weś mnie na barana -uniosłam ręce jak małe dziecko
- a co z tego będę miał -uśmiechnął się pokazując przy tym szereg białych ząbków
-caus w policzek wystarczy -uniosłam brwi
-tak wystarczy -już miałam dać mu całusa ale w ostatnim momencie odwrócił głowę tak że pocałował mnie w usta .
NO TO MAMY 11 ROZDZIAŁ TAK WIEM ZNOWU DOŚĆ KRÓTKI ALE NIE MIAŁAM DUŻO CZASU ... CHCIAŁAM PODZIĘKOWAĆ AGACIE ,NATALII I ELI ZA POMOC W TYM BLOGU KOCHAM WAS MIŁEGO CZYTANIA JUTRO BĘDZIE NEXT I BĘDZIE JUŻ BARDZIEJ CIEKAWY .
poniedziałek, 22 lutego 2016
rozdział 10
[.. nie spodziewałam...]
Loe wstał i uklękną przede mną a ja już czułam jak cała się rumienie .
-Agata czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją księżniczką ?-pokiwałam głową a leo pokręcił mnie wokół własnej osi .Oparłam czoło o jego i patrzyłam w te jego czekoladowe oczka .
-kocham cie Agato-na jego słowa cała się zarumieniłam a on zaczął się śmiać
-i z czego się lachasz devries-na jego twarzy pojawił się cwaniacki uśmiech
-z ciebie skarbie -Leo przytulił mnie i wyszliśmy z restauracji i skierowaliśmy się do parku i już po 5 minutach tam byliśmy. Oczywiście mamy takie szczęście i zaczął padać deszcz , już chciałam iść ale Leo chwycił mój nadgarstek , przyciągną mnie do siebie i złączył nasze usta .
I znów pokręcił mnie wokół własnej osi
NO TO MAMY 10 ROZDZIAŁ PRZEPRASZAM WAS ŻE TAKI KRÓTKI JUTRO NAPISZE JUŻ DŁUŻSZY KOCHAM WAS I MIŁEGO WIECZORU :*
Loe wstał i uklękną przede mną a ja już czułam jak cała się rumienie .
-Agata czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją księżniczką ?-pokiwałam głową a leo pokręcił mnie wokół własnej osi .Oparłam czoło o jego i patrzyłam w te jego czekoladowe oczka .
-kocham cie Agato-na jego słowa cała się zarumieniłam a on zaczął się śmiać
-i z czego się lachasz devries-na jego twarzy pojawił się cwaniacki uśmiech
-z ciebie skarbie -Leo przytulił mnie i wyszliśmy z restauracji i skierowaliśmy się do parku i już po 5 minutach tam byliśmy. Oczywiście mamy takie szczęście i zaczął padać deszcz , już chciałam iść ale Leo chwycił mój nadgarstek , przyciągną mnie do siebie i złączył nasze usta .
I znów pokręcił mnie wokół własnej osi
NO TO MAMY 10 ROZDZIAŁ PRZEPRASZAM WAS ŻE TAKI KRÓTKI JUTRO NAPISZE JUŻ DŁUŻSZY KOCHAM WAS I MIŁEGO WIECZORU :*
niedziela, 14 lutego 2016
Rozdział 9
[.... złapałam rękę leo i...]
Jednak po chwili samolot się uspokoił ,pilot poinformował nas że to były po prostu większe turbulencję .
zauważyłam że dalej trzymam rękę leo wiec szybko ją zabrałam ,leondre zaśmiał się
- Jak chcesz to trzymaj -mówił dalej rozbawiony
-nie jest to potrzebne-czułam jak robię się czerwona ,resztę lotu przegadaliśmy o trasie widać że chłopak jest podekscytowany na maxa .Byliśmy już w aucie które na nas czekało na lotnisku i skierowaliśmy się w stronę hotelu.Gdy byliśmy na miejscu nie mogłam uwierzyć własnym oczom hotel był cudny ,podeszliśmy do recepcji i tam bez żadnych niespodzianek dostaliśmy klucze do pokoju , miałam pokój z Natalią a leo z charle'm. Gdy doszliśmy do pokoi Natka otworzyła drzwi i weszła chciałam zrobić to samo ale mi się nie udało bo leoś chwycił mnie za nadgarstek i pociągnął .
-O 18 masz być gotowa najlepiej ubierz sukienkę -wyszeptał mi do ucha i odszedł a ja stałam zdziwiona po czym popatrzyłam na zegarek była 16,30
-chyba go pogięło -powiedziałam do siebie po czym szybkim tempem weszłam do łazienki umyłam się i wysuszyła włosy ,owinęłam się ręcznikiem i poszłam wybrać jakąś sukienkę ale żadnej nie miałam spojrzałam na zegarek miała godzinę wiec postanowiłam szybko lecieć do sklepu bo był jeden od razu na przeciwko hotelu .Ubrałam się szybko w byle co wzięłam portfel i dosłownie pobiegłam do sklepu gdy już przed nim byłam od razu rzuciła mi się w oczy przepiękna sukienka weszłam do sklepu i podeszłam do młodej pani stojącej za ladą
-Witam czy mogła -nie dokończyłam
-Czy pana to Agata Zając ?-zapytała się blondynka
-yy tak?-patrzyłam na nią pytającym wzrokiem
-proszę to pani zamówienie -podała mi dość duże pudełko i dodała że jest już zapłacona .
wzięłam sukienkę i szybkim tempem wróciłam do pokoju nadal zastanawiałam się o co chodzi ale nie miałam czasu nad tym rozmyślać miała jeszcze 40 minut otworzyłam pudełko i byłam w totalnym szoku sukienka była cudna , w pudełku były też cudne szpilki.
Jednak po chwili samolot się uspokoił ,pilot poinformował nas że to były po prostu większe turbulencję .
zauważyłam że dalej trzymam rękę leo wiec szybko ją zabrałam ,leondre zaśmiał się
- Jak chcesz to trzymaj -mówił dalej rozbawiony
-nie jest to potrzebne-czułam jak robię się czerwona ,resztę lotu przegadaliśmy o trasie widać że chłopak jest podekscytowany na maxa .Byliśmy już w aucie które na nas czekało na lotnisku i skierowaliśmy się w stronę hotelu.Gdy byliśmy na miejscu nie mogłam uwierzyć własnym oczom hotel był cudny ,podeszliśmy do recepcji i tam bez żadnych niespodzianek dostaliśmy klucze do pokoju , miałam pokój z Natalią a leo z charle'm. Gdy doszliśmy do pokoi Natka otworzyła drzwi i weszła chciałam zrobić to samo ale mi się nie udało bo leoś chwycił mnie za nadgarstek i pociągnął .
-O 18 masz być gotowa najlepiej ubierz sukienkę -wyszeptał mi do ucha i odszedł a ja stałam zdziwiona po czym popatrzyłam na zegarek była 16,30
-chyba go pogięło -powiedziałam do siebie po czym szybkim tempem weszłam do łazienki umyłam się i wysuszyła włosy ,owinęłam się ręcznikiem i poszłam wybrać jakąś sukienkę ale żadnej nie miałam spojrzałam na zegarek miała godzinę wiec postanowiłam szybko lecieć do sklepu bo był jeden od razu na przeciwko hotelu .Ubrałam się szybko w byle co wzięłam portfel i dosłownie pobiegłam do sklepu gdy już przed nim byłam od razu rzuciła mi się w oczy przepiękna sukienka weszłam do sklepu i podeszłam do młodej pani stojącej za ladą
-Witam czy mogła -nie dokończyłam
-Czy pana to Agata Zając ?-zapytała się blondynka
-yy tak?-patrzyłam na nią pytającym wzrokiem
-proszę to pani zamówienie -podała mi dość duże pudełko i dodała że jest już zapłacona .
Zrobiłam makijaż i poprosiłam siostry by zrobił mi włosy bo ona robi to szybko i jest piękny efekt .
Ubrałam się szybko i spojrzałam na lustro naprawdę wyglądałam świetnie Natalia z resztą też tak powiedziała .Spakowałam do torebki telefon portfel i parę kosmetyków .Otworzyłam drzwi za którymi stał już leo z ogromnym bukietem róż
Odebrałam je i dałam je siostrze i powiedziałam jej żeby dała je do wazonu i wróciłam do bruneta wyglądał bardzo dobrze
[ `wyobraźcie go sobie trochę starszego]
-mmmmm ładnie wyglądasz -powiedział z uśmiechem na ustach
-ty też całkiem całkiem -wyszliśmy z leo'siem z hotelu i szliśmy jakieś 10 minut.gdy byliśmy na miejscu od razu w oczy rzuciła mi się wieża eiffla weszliśmy do windy i wjechaliśmy ją na samą górę gdzie znajduję się restauracja ,podeszliśmy do kelnera
-na nazwisko devries-kelner szukał nazwiska w jakiś zeszycie
-tak stolik przy oknie proszę za mną -skierowaliśmy się za kelnerem i zamówiliśmy ,a już po 2 minutach przyniesiono je .Jedzenie było pyszne każdy kęs rozpływał się w ustach gdy skończyliśmy leo zrobił coś czego kompletnie się nie spodziewałam...
NO TO MAMY ROZDZIAŁ 9 JEST WAS TU BARDZO DUŻO Z KAŻDYM DNIEM WIĘCEJ Z CZEGO SIĘ MEGA CIESZĘ KOCHAM WAS PRZEPRASZAM ŻE DODAJE DOPIERO DZISIAJ ALE MIAŁAM BARDZO DUŻO WAŻNYCH SPRAW NA GŁOWIĘ MIŁEGO CZYTANIA
Subskrybuj:
Posty (Atom)











