piątek, 25 marca 2016

rozdział 13

[-żartujesz sobie ze mnie ? - w moich oczach nazbierały się łzy]
-no boże gram nie widać - nie umiem uwierzyć że to leo 
-ale-nie umiałam dokończyć po prostu  wybiegłam .
pobiegłam do parku usiadłam na ławce i po prostu płakałam . nie mogłam uwierzyć w to jak leondre mnie potraktował no okey zrozumiała bym że zapomniał ale mógł mi chociaż złożyć życzenia tak jak należy ale on miał to gdzieś .
Siedzę na ławce od 3 godzin właśnie skończyły się próby i m&g więc postanowiłam iść na koncert bo nie będę przepuszczała koncertu w Polsce z kuli tego dupka ...
właśnie zaczyna się koncert chłopacy weszli na scenę ale nie zaczęli śpiewać tak jak to robią zwykle 
-Więc tak moja księżniczka ma dzisiaj urodzinki myślała że o nich zapomniałem ale co to to nie więc moje kochanie drogie choć tu na chwile -leo popatrzył sie na mnie po czym ruszył w moją stronę i złapał mnie za rękę ciągnąc na scenę . stałam na środku sceny charlie i Natalia byli już tam a leo poszedł gdzieś po czym wrócił w prezentem.
-kocham cię ..-powiedział po polsku i zaczął śpiewać po polsku "sto lat "nie mogę uwierzyć że specjalnie dla mnie nauczył się to śpiewać co prawda trochę kaleczył ale i tak było cudnie gdy skończył pocałował mnie w policzek 
-reszta atrakcji później kochanie -powiedział a ja i natka zeszłyśmy ze sceny a chłopcy zaczęli w końcu koncert  
I boom mamy 13 rozdział sorka że taki krótki ale i tak mnie kochacie .... łał jest was tu mega dużo i za to wam dziękuje do zobaczenia bajo <3



poniedziałek, 14 marca 2016

rozdzaił 12

[perspektywa Agaty]
Mięło parę dni dziś moje urodziny nikt nawet mi nie złożył życzeń w sumie nie dziwię się im są bardzo zalatani przez trasę i nie mam jakoś szczególnie do  nich żalu .
Właśnie przyjechaliśmy busem chłopców do polski , znowu widzę mój kraj jestem tu i nie umiem się na niego napatrzeć i chyba pogadam z wszystkimi bo chciałabym spotkać się z moimi przyjaciółmi ale po koncercie.
Ubrałam się ładnie bo mino wszystko mam urodzinki i chciała bym ślicznie wyglądać.Ubrałam spódnice i crop-top i sweterek bo nie było aż tak ciepło


Weszłam do tak małej kuchni w busie  wszyscy tam byli ,Natalia ubrała swój śliczny komplet który kupiła w Paryżu .
-mmm wyglądasz ślicznie -powiedziałam i  puściłam jej oczko .
-Ty też moja ślicznotko -odpowiedziała
-ej ej ej ona jest moja nie pozwalaj sobie - leo chwycił się teatralnie za serce
-ej nie krzycz no moją dziewczynę -warknął charlie
-chcesz się bić - leo ścisnął reke w pięść
- no dajesz 'księżniczko'-odpowiedział mu blondyn i też zacisnął rękę w pięść 
-o przegiąłeś - co tu się dzieje chłopcy już zamierzali do siebie pięściami i w ostatniej minucie zaczęli bić się rączkami jak małe dzieci 
-debile-zaczęliśmy się wszyscy śmiać a potem poszłam z leo to miejsca gdzie był x boks  a brunet grał w jakąś grę 
-leeeeeoooo?-zrobiła słodkie oczka 
-co się stało ?-popatrzył na mnie 
-co dzisiaj jest ?-zapytałam patrząc na niego 
-wtorek -odpowiedział unosząc brwi 
-iiiiii?-kontynuowałam 
-iiiii co ?- popatrzył na mnie dalej grając 
-leo mam urodziny -powiedziałam 
-A tak wszystkiego naj -odpowiedział bez emocji w dalszym ciągu grając 
-żartujesz sobie ze mnie ? - w moich oczach nazbierały się łzy 
Witam moje skarby więc mamy rozdział 12 przepraszam że tak długo nie dodawałam ale miałam mega dużo spraw będę częściej dodawać obiecuje kocham was  branoc i miłego dnia